Jak możemy zakończyć szaleństwo Corony i stworzyć dobre życie dla wszystkich? Rozwiązaniem może być następująca strategia.

Prawnicy i sędziowie, policjanci i żołnierze, a także dziennikarze i liderzy społeczni muszą być edukowani tak sprawnie i skutecznie, jak to tylko możliwe! Ich światopoglądy mają decydujące znaczenie dla tego, czy ta niepotrzebna katastrofa będzie miała swój bieg, czy też uda się powstrzymać rządzące mizantropijne elity.


Strategia na rzecz wolności
dla świata w pokoju i sprawiedliwości

Podstawą poniższych rozważań jest świadomość, że światem rządzi sieć wpływowych ludzi bez skrupułów, a także, że Corona jest częścią długo planowanej agendy i przypomina III wojnę światową. Oprócz celów całkowitej kontroli nad wszystkim, całkowitego zniewolenia ludzkości i połączenia ludzi z technologią (transhumanizm), pojawiają się coraz liczniejsze dowody na to, że ludzkość ma zostać radykalnie zdziesiątkowana. Ponieważ agenda ta jest już oczywiście bardzo zaawansowana i oczywiście uwzględniono w niej każdy rodzaj oporu, najprawdopodobniej nie pozostało już wiele czasu – o ile w ogóle jest to możliwe – na powstrzymanie tego szaleństwa.

Jeśli jeszcze nie doszedłeś do tego wniosku, obejrzyj dwa darmowe filmy dokumentalne: „Thrive“ z 2011 roku i „Plandemic“ z 2020 roku.

Jeśli zadamy sobie pytanie, jak możliwe jest możliwie łagodne i trwałe rozwiązanie obecnych struktur władzy, to nasuwa się wiele innych pytań, takich jak:

Jakich reakcji można się spodziewać ze strony elit rządzących i ich marionetek?

Jakie osoby, stanowiska czy zawody mają decydujące znaczenie w takiej zmianie władzy i systemu?

Jaką rolę odgrywają w tym petycje lub wybory, demonstracje, blokady, bojkoty podatkowe, strajki generalne?

Jak najskuteczniej i najefektywniej wyedukować lub odczarować?

Jak konkretnie mogłaby przebiegać taka globalna zmiana?

Jak można zmotywować ludzi do aktywnego działania na rzecz takiej zmiany?


Istniejące od stuleci struktury władzy globalnie współpracujących elit mogą być najprawdopodobniej rozwiązane tylko przez globalny opór, który jest możliwie równoczesny i skierowany właśnie przeciwko tym strukturom władzy.

Wywołany kryzys Corony można w tym względzie nazwać prawdziwym błogosławieństwem, ponieważ wywołał on już trwały, a nawet rosnący globalny opór, który nawet częściowo jest już skierowany właśnie przeciwko takim elitom. Jednym z celów cząstkowych jest zatem nie tylko utrzymanie tego oporu, ale również jego wzmocnienie. Innym podcelem jest poinformowanie większości demonstrantów (którzy zapewne w większości są czystymi przeciwnikami działań i mniej lub bardziej „tylko“ dążą do powrotu do starej normalności) o globalnych strukturach władzy oraz o rozwiązaniach i alternatywach, np. poprzez przekonanie do tej strategii organizatorów lub bezpośrednie informowanie uczestników za pomocą ulotek i pogadanek.

Jak zareagują elity, gdy edukacja społeczeństwa na temat nadużyć spełni swoje zadanie i wywoła wielkie oburzenie? Ewentualna utrata władzy z dużym prawdopodobieństwem oznacza dla niektórych elit i ich marionetek dożywotnie więzienie lub nawet śmierć. Dlatego będą starali się zdusić w zarodku każdy poważny opór i bronić swojego statusu do granic możliwości wszelkimi możliwymi środkami (wojna napastnicza, wojna domowa, zaciemnienie, obozy koncentracyjne, itd.) Ponieważ wielu z nich jest oczywiście całkowicie pozbawionych skrupułów lub całkowicie szalonych, niestety nie można wykluczyć, że będą oni starali się pociągnąć wszystkich za sobą w dół, jak tylko zorientują się, że ich władza im się wymyka.

Dlatego zapobieganie ewentualnym akcjom kamikadze i próbom ludobójstwa ze strony elit (np. poprzez przymusowe szczepienia) powinno odgrywać główną rolę w planowaniu i realizacji globalnego przejęcia władzy.

Poza władzą elit, władzą każdego z osobna i władzą zjednoczonych mas ludzkich, znaczna część władzy leży w decyzjach prawników i sędziów, policjantów i żołnierzy, dziennikarzy i lokalnych polityków. Stoją one w pewnym sensie pomiędzy ludzkością a rządzącymi elitami. Mogą one chronić elity przed masami poprzez brutalny ucisk i manipulację. Ale mogą też, odwrotnie, chronić masy przed opryszkami, demaskując, potępiając i zapobiegając ich zbrodniom. Przede wszystkim to oni są w stanie zorganizować możliwie najbardziej płynną i skoordynowaną zmianę.

W tym kontekście ważne są również wyniki „eksperymentu Milgrama“. Krótko i luźno zdefiniowana, dowodzi, że ludzie zrobią prawie wszystko, co uznają za słuszne, jeśli autorytet, który uznają, powie im, że tak należy postąpić. Z tego można wywnioskować, że można rozczarować dużą część podwładnych, jeśli uda się rozczarować oficera lub nawet generała, komisarza policji lub nadkomisarza policji, sędziego konstytucyjnego, redaktora naczelnego, naczelnego lekarza lub dyrektora szkoły itd.

Ukierunkowane i profesjonalne oświecenie lub odczarowanie tych „kluczowych grup docelowych zmiany“, przede wszystkim stanowisk kierowniczych, powinno być zatem jednym z najważniejszych priorytetów wszystkich opornych.

Wyzwaniem, przed którym stoimy, jest nie tylko (generalnie) edukacja ludzi, którzy są przekonani, że są wystarczająco wykształceni i mają naturalną awersję do kwestionowania czy nawet zmiany swoich przekonań, ale także emancypacja ludzi z ich przedwczesnego posłuszeństwa i zwodniczego zaufania do autorytetów – rządu, dziennikarstwa, przełożonych.

Jednym ze sposobów oświecania i odczarowywania, jaki widzę, jest przedstawianie jak najbardziej profesjonalnego przeglądu i podsumowania wszystkim tym, którzy są potencjalnie otwarci i zainteresowani innymi poglądami, ale nie widzą lasu dla drzew. Np. największych i najbardziej wątpliwych nieścisłości dotyczących Corony czy innych istotnych połączeń naszej rzeczywistości. Jak np. fakt, że bogactwo i władza nie mogłyby być bardziej niesprawiedliwie rozdzielone i że w związku z tym istnieje wielu wpływowych i pozbawionych skrupułów ludzi, którzy tworzą globalną sieć za pośrednictwem pewnych struktur i instytucji, których większość ludzi wciąż nie potrafi sobie właściwie wyobrazić.

Zasadniczo edukacja polega na docieraniu do ludzi i nakłanianiu ich do przyswajania określonych, wcześniej wybranych informacji. W tego rodzaju edukacji chodzi również o to, aby ludzie zwątpili w oficjalne narracje i zachęcić ich do samodzielnego zdobywania informacji lub dochodzenia do prawdy. Istnieje wiele sposobów, aby skłonić ludzi do przyswajania określonych informacji. Np. poprzez powtarzanie informacji, w różnych formatach, przez różne osoby, przy różnych okazjach. Na przykład, dzwoniąc, pisząc listy, rozmawiając na ulicy, itp.

Innym sposobem jest zbudowanie pewnej presji społecznej, np. poprzez napisanie maila lub listu do wszystkich posterunków policji w kraju, z tematem: „ta wiadomość trafiła do wszystkich…“. Innym pozytywnym efektem ubocznym tej metody jest, że dodatkowo stymuluje ona wymianę pomiędzy sobą, ponieważ każdy wie, że każdy otrzymał tą informację.

W tekście wezwałem też innych do pokazania, czy wątpią w narrację publiczną, czy są przeciw czy za działaniami, np. poprzez narysowanie krzyżyka na masce lub, jeśli to możliwe, nie noszenie go w ogóle, ale przynajmniej porozmawianie o tym otwarcie z jak największą liczbą osób/kolegów i ujawnienie się. Z jednej strony chodzi o to, że może to doprowadzić do (w tym przypadku celowego) podziału. Bo tylko wtedy, gdy istnieją dwie grupy w policji czy wojsku, na przykład, istnieje jakakolwiek możliwość wyboru strony lub nawet zmiany strony. Z drugiej strony, ogólnie rzecz biorąc, ma sens, aby wszyscy przeciwnicy działań Corony, wszyscy przeciwnicy imperializmu i wszyscy przeciwnicy tyranii trwale określali się jako tacy.

Trochę historii na ten temat: Pewien senator w rzymskim imperium niewolniczym zaproponował, by oznaczyć wszystkich niewolników białymi wstążkami… Na tę sugestię jego doradca odpowiedział: „Jeśli ich tak oznaczysz, to zdadzą sobie sprawę, jak wielu ich jest w rzeczywistości… I wtedy powstaną przeciwko nam“.

To, jak wielu do tej pory, z różnych powodów, powstrzymywało się od wyrażania swoich opinii, może się ujawnić, gdy coraz więcej osób będzie chciało zademonstrować wszystkim innym, jak myślą. To z kolei zachęciłoby innych do takiego działania. A może nawet okaże się, że większość już jest. Jak ważne dla ludzkiego światopoglądu jest to, by widzieć lub wiedzieć, jak myślą inni, pokazuje w imponujący sposób „eksperyment konformistyczny“ Ascha. Nasza potrzeba przynależności do grupy przybiera nawet takie rozmiary, że udajemy, iż wierzymy w oczywiste nieprawdy.

Wiele z tych procesów już się rozpoczęło! Na uwagę zasługuje na przykład organizacja dyskusji panelowych z lokalnymi decydentami, jak również zorganizowana i ukierunkowana dystrybucja materiałów informacyjnych wśród lokalnych polityków oraz zorganizowana na całym obszarze dystrybucja ulotek w celu niezależnej edukacji ogółu społeczeństwa.

Jak konkretnie mogłaby przebiegać taka globalna zmiana?

W miarę jak te idee będą coraz skuteczniej rozpowszechniane, a w rezultacie odbiorcy będą coraz skuteczniej edukowani, wezwanie do uczciwych rządów tymczasowych może stać się (globalnie) jednoznacznie głośne. Dla udanego uruchomienia rządu tymczasowego kluczowe znaczenie będą miały prawdopodobnie dwa następujące czynniki:

  1. Po pierwsze, wymaga to coraz głośniejszych oskarżeń o zbiorową nieufność wobec urzędującego rządu ze strony społeczeństwa, uznanych autorytetów, wzorców i innych wpływowych osób, ale także partii opozycyjnych, jak to miało już miejsce dwukrotnie w ostatnim czasie np. w Austrii (5/2019 i 12/2020).
  2. Po drugie, potrzebna jest sieć znanych polityków, dziennikarzy, prawników, policjantów i uczciwych żołnierzy, a także grono uznanych uczciwych ekspertów, którzy razem mogliby stworzyć godny zaufania rząd tymczasowy, który zostałby zaakceptowany, a nawet poparty przez szerokie rzesze społeczeństwa.

Obecny przewrót wojskowy w Myanmar (Birma/Burma) jest dowodem na to, że coś takiego jest nie tylko możliwe, ale i wykonalne!

Po pomyślnym ustanowieniu uczciwych rządów tymczasowych mogłyby one podjąć próbę jak najszybszej, jednoczesnej i kompleksowej realizacji poniższych priorytetów:

Zwalczanie skorumpowanych sieci i ośrodków analitycznych wpływowych osób. Wysoką szlachtę, oligarchów, bankierów, monopolistów medialnych, lobbystów, czołowych polityków i inne marionetki systemu należy pozbawić władzy, np. poprzez wyroki sądowe zgodnie z prawem międzynarodowym (proces norymberski!), a także poprzez porządek społeczny, w którym takie elitarne, nieprzejrzyste ugrupowania nie będą już możliwe.

Przejęcie suwerenności tłumaczenia, poprzez celowe przejęcie stacji nadawczych wiodących mediów; ogłoszenie rządu tymczasowego i dalszego toku działań.

Inicjowanie publicznych, wolnych dialogów i dyskursów na temat istotnych związków naszej rzeczywistości, w których nie tylko prawda stopniowo wychodzi na jaw, ale także wszystkie rozwiązania i alternatywy, które już istnieją.

– Wzywać do jak najszerszego organizowania wzajemnej pomocy psychologicznej, ponieważ pewne fakty prawdopodobnie nie mogą być przetworzone przez wielu bez pomocy.

Przygotowanie ludności na ewentualny kryzys i niepokoje społeczne, przy jednoczesnym zachowaniu stabilności, spokoju i porządku: np. poprzez wezwanie jej do nawiązania kontaktów z miejscowymi rolnikami i innymi lokalnymi dostawcami oraz, w razie potrzeby, do organizowania lokalnych czujności obywatelskich.

Stworzenie niezależności na wszystkich poziomach – żywności, energii, elektryczności, leków, pieniędzy… – poprzez struktury regionalne, lokalne, samowystarczalne i odporne na kryzysy (decentralizacja systemów społecznie niezbędnych).

Stabilizacja gospodarki i systemu finansowego, poprzez wprowadzenie walut regionalnych z pokryciem wartości (full money) i zabezpieczonych obiegowo (free money) (patrz „wolna gospodarka“ i „cud w Wörgl“).

Zrozumienie, tworzenie sieci i współpraca z kluczowymi grupami docelowymi lub już istniejącymi rządami tymczasowymi we wszystkich krajach sąsiadujących i na całym świecie.

– Ustanowienie całościowych i przejrzystych procesów decyzyjnych i struktur władzy: np. poprzez bardziej bezpośrednią demokrację, parlamenty obywatelskie, „systemowe budowanie konsensusu“ (zasada SK, socjokracja, budowanie konsensusu, demokracja deliberatywna).

Ustanowienie „trójpodziału społecznego“ według Rudolfa Steinera (wolność w życiu duchowym, równość w życiu prawnym, braterstwo w życiu gospodarczym).

– Stworzenie całościowych systemów na wszystkich poziomach (edukacja, zdrowie, itp.)

Prawo do nieograniczonej własności prywatnej, jak również prawo do prywatnej własności ograniczonych zasobów (źródeł wody, ropy naftowej lub gazu, kopalni, większej ilości ziemi uprawnej niż się potrzebuje itp.) należą do najgrubszych korzeni wszelkiego zła i dlatego powinny być pilnie ponownie rozważone i renegocjowane. Te prawa powinny zawsze, ale szczególnie w czasach zmian, być w centrum uwagi ruchów oświeceniowych! Nikt nie zostanie wywłaszczony! Żaden obywatel nie powinien być przymusowo wywłaszczany! Wręcz przeciwnie: tylko wywłaszczenie ludzi przez kilku oligarchów ma zostać odwrócone! To nie „zwykły obywatel“ ma być wywłaszczony, ale oligarcha, któremu należy uniemożliwić zawłaszczanie ograniczonych zasobów przyrody, do których wszyscy ludzie mają prawo.

„Pierwszy człowiek, który otoczył kawałek ziemi płotem i wpadł na pomysł, by powiedzieć „To należy do mnie“ i który znalazł ludzi na tyle prostodusznych, by mu uwierzyli, był prawdziwym założycielem społeczeństwa obywatelskiego. Ileż zbrodni, wojen, morderstw, ileż nieszczęść i okropności oszczędzono by rodzajowi ludzkiemu, gdyby ktoś wyciągnął pikiety i krzyknął do swoich bliźnich: „Strzeżcie się wierzyć oszustowi; jesteście zgubieni, jeśli zapomnicie, że o ile owoce należą do wszystkich, o tyle ziemia nie należy do nikogo“
– Jean Jacques Rousseau

Pokojowe, sprawiedliwe i zrównoważone rozwiązanie ekonomiczno-finansowe mogłoby polegać na globalnym ustanowieniu mieszanki następujących 3 modeli/koncepcji: wolnej gospodarki według Silvio Gesella, modelu gospodarki opartej na zasobach według Jacque Fresco i gospodarki wspólnego dobra według Christiana Felbera. Prawdziwie „bezwarunkowy“ dochód podstawowy byłby sprawiedliwy tylko wtedy, gdyby otrzymali go wszyscy ludzie na całym świecie, ale wtedy pojawia się pytanie, po co jest on jeszcze potrzebny, drogie pieniądze.

Pieniądze zmieniły się w rodzaj religii. Większość ludzi uważa, że życie bez pieniędzy jest niemożliwe, chociaż 99,9 procent wszystkich gatunków codziennie udowadnia, że się mylimy. Jest to być może jedno z najbardziej decydujących pytań dla przyszłości ludzkości: czy codzienne posługiwanie się pieniędzmi jest bardziej przydatne czy bardziej szkodliwe dla socjalizacji ludzi, pokojowego współistnienia i zrównoważonego sposobu życia. Jak również odpowiedź na pytanie, jak świat, w którym warto żyć, mógłby funkcjonować bez pieniędzy. Godną polecenia lekturą na temat systemu pieniądza dłużnego i systemu kredytowego jest książka Davida Graebera „Dług – pierwsze 5 000 lat“.

Jak można zmotywować ludzi do aktywnego działania na rzecz takiej zmiany?

Jest kilka czynników, które odgrywają decydującą rolę. Przykładowo, wiara w najróżniejsze wizje przyszłości. Jeśli ktoś wierzy, że jest możliwe stworzenie znaczącej poprawy warunków życia dla siebie i innych, to jest też bardziej zmotywowany do działania w tym kierunku, niż gdyby w to nie wierzył. Z teorii propagandy wiemy, że i jak można stworzyć i wzmocnić pewne przekonanie. Następujące uświadomienie musi być postawione w centrum uwagi ludzi: Gdyby z naszej wiedzy i zasobów ziemi wszyscy ludzie korzystali mniej więcej w równym stopniu, to z dużym prawdopodobieństwem musielibyśmy zainwestować tylko ułamek naszych obecnych godzin pracy, a średni standard życia byłby wielokrotnie wyższy niż obecnie. Woda, żywność, mieszkania, energia, mobilność, edukacja, opieka medyczna itd. mogłyby być darmowe dla każdego w tym procesie. Mamy już na to środki, to tylko kwestia naszej wyobraźni, naszych priorytetów i naszej woli. Równie motywujące jest przekonanie, że przyszłość przyniesie znacznie gorsze warunki życia, jeśli my sami i coraz większa liczba ludzi nie podejmiemy wkrótce działań lub nie stawimy oporu. Inne czynniki to lęki i brak odwagi, którymi należy się zająć w sposób szczególny.

Jaką rolę odgrywają w tym petycje lub wybory, demonstracje, blokady, bojkoty podatkowe, strajki generalne?

Gdyby petycje, referenda i wybory mogły zasadniczo zmienić istniejący system, to albo już by się to udało, albo dawno temu zostałoby zakazane. Tak długo, jak dominującą opinią jest opinia rządzących (suwerenność interpretacji rządu i wiodących mediów) i tak długo, jak system wyborczy pozwala na oszustwa wyborcze, jest bardzo mało prawdopodobne, że partia promująca pokój, wolność i sprawiedliwość przejmie władzę. A nawet jeśli ludzie przegłosowaliby skorumpowane elity, prawdopodobnie następnego dnia wybuchłaby wojna domowa wymuszona przez elity.

Demonstracje dodają odwagi i nadziei, są wentylem do wyładowania frustracji i gniewu, ale mają niewielki lub żaden wpływ na decyzje polityczne. Co więcej, protesty i demonstracje są planowane przez elity, a czasem nawet pożądane, np. w celu kreowania różnych wizerunków, aby lepiej oczerniać masę krytyczną w mediach. Blokady mogłyby coś zmienić, ale oczywiście nie jesteśmy w stanie zorganizować czegoś takiego jak „Occupy Wallstreet“ w sposób regularny i w różnych krajach. Interesujące byłoby na przykład zablokowanie na kilka dni głównych siedzib mediów publicznych, domagając się wolnego dialogu i dyskursu publicznego. Na ten rodzaj oporu jesteśmy jednak najwyraźniej zbyt dobrze wychowani i zbyt wygodni, albo większość opornych nie widzi jego potrzeby.

To samo dotyczy bojkotu podatkowego lub strajku generalnego, z dodatkiem innych czynników, które czynią te bardzo skuteczne metody niezwykle mało prawdopodobnymi: masy krytycznej, która jest (wciąż) zbyt mała, oraz rozłamu wewnątrz tej masy i wśród ogółu społeczeństwa.

Wnioski:
Wykorzystywanie wyborów, nowych partii lub demonstracji do prób zmiany czegoś fundamentalnego w pozornie demokratycznych dyktaturach, lub do ucieczki przed wpływem globalnej elity władzy – to jak pójście na pojedynek z nożem…. lepsze to niż nic, ale w rzeczywistości całkowicie niewłaściwe i najprawdopodobniej całkowicie daremne!

MUSIMY BYĆ CIEKAWI! TERAZ albo NIGDY!
Zamiast cotygodniowych „cichych marszów“, wieców, spacerów i rewolucyjnego trąbienia samochodów, musimy rozpocząć twórczy opór: przed naszymi urzędami miejskimi, mediami, sądami, komisariatami, koszarami, a nawet przed rezydencjami różnych zdrajców narodu…

#OccupyMainstreamCo
przemawia przeciwko temu? Zamiast cotygodniowych demonstracji, moglibyśmy również blokować wejścia do naszych ministerstw propagandy/prawdy: naszych wiodących mediów przez całe tygodnie, np. z żądaniem codziennej niezależnej „komisji Corony“ i „wolnych publicznych dialogów i dyskursów“ i to w najlepszym czasie antenowym!

#Flashmobs i „ukryty teatr“
Gdzie jesteście, kreatywni buntownicy? Co jest złego w, powiedzmy, regularnym medytowaniu przed naszymi posterunkami policji z prostym pytaniem/żądaniem? Teoretycznie można by również w ten sposób wywołać run na banki, jeśli by się chciało….
Oni istnieją, ci kreatywni ludzie, którzy zrzucają tony obornika przed ratuszem lub betonują niektóre wejścia w ramach akcji night&fog…
Proszę o więcej takich osób
!

#oznakowanie
Co złego jest w tym, że wszyscy ludzie, którzy sprzeciwiają się środkom C, a nawet wszyscy ludzie, którzy sprzeciwiają się strukturom władzy, naznaczają się tak trwale, jak to tylko możliwe? …jak tylko zobaczymy ilu nas jest...

 

Warunkiem realizacji takiej strategii jest logicznie rzecz biorąc jak najszersze, rosnące i powszechne (globalne) zrozumienie jej konieczności, z którego może wynikać wystarczająca motywacja do jej realizacji. Jest to możliwe wyłącznie dzięki jej upowszechnianiu i wynikającemu z tego coraz większemu zaangażowaniu.

 

Jest to nie tylko pierwszy szkic możliwej „strategii zmian“, ale przede wszystkim serdeczne zaproszenie do myślenia, refleksji, wybiegania w przyszłość, nawiązywania kontaktów i spierania się. Najistotniejszy postęp w zakresie pozytywnej zmiany widzę w tym, że coraz więcej ludzi poświęca się tym tematom i łączy się w coś w rodzaju „Myślącej Pracy nad Zmianą“, aby wykorzystać naszą inteligencję roju tak bardzo, jak to tylko możliwe również w tym zakresie. Jeśli są Państwo zainteresowani współpracą, prosimy o kontakt i przekazanie tego zaproszenia potencjalnie zainteresowanym osobom.

Bardzo dziękuję i pozdrawiam z nadzieją!
Tylko razem jesteśmy silni!